Home » Kapitał intelektualny » Artykuły » Pomiar kapitału intelektualnego miasta
Pomiar kapitału intelektualnego miasta
Autor: Jan Fazlagić, © 2008-2009
Miasta są dzisiaj ośrodkami wzrostu gospodarczego, ponieważ są naturalnym środowiskiem dla rozwoju sektora usług. Przemysł w XX wieku lokował się także w miastach ale bardzo często miasto powstawało wokół fabryki (np. Detroit, Bochum). Wiele przedsiębiorstw może funkcjonować wyłącznie w mieście (np. multikino. Aquapark), ponieważ tam są potencjalni klienci. Dlatego wiek XXI będzie oznaczał się rozwojem miast jako centrów usług.
Miasto oznacza duży obszar intensywnie i planowo zabudowany, podlegający odrębnej administracji, będący skupiskiem ludności wykonującej zawody nierolnicze. Pojęciem szerszym aczkolwiek ściśle związanym z pojęciem miasta jest „metropolia” oraz „rejon zatrudnienia („employment area”). Metropolie są nie tylko ośrodkami innowacji kulturalnych i politycznych, ale przede wszystkim węzłami globalnych połączeń sieci Rola metropolii i obszarów metropolitalnych staje się coraz bardziej dominująca, ponieważ są one ośrodkami dynamiki gospodarczej, technologicznej i kulturalnej zarówno w regionie, jak i w skali krajowej, kontynentalnej czy światowej. Jak zauważa K. Szołek: „siła gospodarcza większości państw, zależy obecnie w przeważającej mierze od osiągnięć ich obszarów metropolitalnych, niezależnie od słabości ich dalszego otoczenia”.
Specyfika miast w Polsce w ujęciu sieciowym
We niektórych krajach Europy punkty ciężkości rozwoju gospodarczego są skoncentrowane wokół jednego lub zaledwie kilku miast (np. Mediolan, Ateny, Kopenhaga, Wiedeń czy Moskwa). W Polsce sieć miast posiada cechy charakterystyczne bardzo specyficzne:
- W Wielkopolsce oprócz metropolii Poznańskiej mamy sieć dobrze rozwiniętych jak na Polskie warunki, autonomicznych (tzn. nie satelickich) miast o populacji około 100 tys. mieszkańców (Gniezno, Konin, Kalisz, Leszno, Piła, Ostrów Wlkp.),
- Na Mazowszu dominuje Warszawa, która „wysysa” zasoby ludzkie z ościennych terenów, podobnie na Pomorzu kontrast pomiędzy rozwojem metropolii a terenów ościennych jest znacznie większy niż w Wielkopolsce czy na Śląsku,
- Poniemieckie miasta na Dolnym Śląsku i Pomorzu Zachodnim
- Polska sieć miast posiada pewne cechy sieci dużych krajów Europy zachodniej (Francja, Niemcy, W.Brytania), gdzie oprócz stolicy funkcjonują silne metropolie (szczególnie w Niemczech i W.Brytanii), lecz dysproporcje pomiędzy Liverpoolem A Londynem są większe niż dysproporcje między Szczecinem a Warszawą.
- Podział administracyjny nie odpowiada tradycjom historycznym i kryteriom ekonomicznym (np. Łódź leży na terenie historycznego Mazowsza i mogłaby wzmocnić to województwo swoim potencjałem koegzystując z Warszawą ta takich zasadach jak np. Gorzów Wlkp. i Zielona Góra). W Polsce województwa tworzone były „dla miast”, podczas, gdy to region powinien stanowić o statusie metropolii,
- Wiele polskich miast jest wyspami na terenach wiejskich (np. 90% ludność gmin ościennych wokół Krakowa zajmuje się rolnictwem, w gminach podpoznańskich jest to zaledwie 10%). W Polsce „teren poza miastem” jest najczęściej terenem, na którym ludność zajmuje się rolnictwem. W Austrii, pomimo, że ok. 1/3 PKB tego kraju wytwarza miasto Wiedeń mieszkańcy terenów wiejskich nie są w przeważającej mierze rolnikami,
W Polsce mamy do czynienia z dominująca rolą obszarów metropolitalnych w tworzeniu PKB. Cztery spośród szesnastu województw w Polsce wytwarzają około połowy polskiego PKB, przy czym w przypadku województwa mazowieckiego trzeba mówić de facto o samej Warszawie. Na początku XXI wieku to miasta są motorami wzrostu gospodarczego. Rozwój miast powinien być otoczony szczególną troską. Teza ta ma duże znaczenie dla Polski w kontekście dystrybucji środków Unijnych. Idea „solidarnego państwa” w Polsce stoi w pewnym sensie w sprzeczności ze światowymi tendencjami np. chiński model wzrostu gospodarczego opierał się na zasadzie inwestowania selektywnego, w rozwój ośrodków miejskich a tereny zacofane są źródłem siły roboczej (a polskim przypadku byłoby to owe 12 pozostałych województw) są celowo niedoinwestowanie. Emigracja zarobkowa ponad miliona Polaków, często z terenów biednych jest w pewnym sensie dowodem na fiasko polityki rozwoju regionalnego Polski. Redystrybucja środków i inwestowanie przez rząd w biedniejsze regiony Polski w ostatnich 15-latach nie powstrzymało przed emigracją rzesz młodych ludzi z „Polski B”. Gdyby skoncentrować środki na rozwój infrastruktury w Polsce na kilku miastach (np. Kraków, Poznań, Wrocław, Szczecin, Gdańsk) dziś miasta te byłyby magnesem na tyle silnym, że zatrzymałyby część młodych ludzi w Polsce.
W gospodarce opartej na wiedzy, w warunkach globalizacji zauważamy osłabienie tradycyjnych więzi wielkich miast z narodowym układem gospodarczym. Miasta umacniają własną odrębność podobnie jak to miało miejsce w czasach średniowiecza. Wzrost współzawodnictwa miast jest czynnikiem wzmacniającym gospodarkę. Warto zauważyć, że rozwój miast związany z gwałtownym napływem outsiderów spowodował pojawienie się wielu napięć społecznych. Dlatego przy pomiarze kapitału intelektualnego miasta należy mierzyć jego kapitał społeczny.
Miasta konkurują obecnie o inwestycje zagraniczne, turystów, organizację imprez sportowych, politycznych i kulturalnych, ludność. W krajach scentralizowanych takich jak Polska miast muszą zabiegać o przychylność władz centralnych i kreowanie wizerunku miasta, które „zasługuje na wsparcie finansowe z centrum a środki dobrze wykorzysta”. Specyfika polskiej rzeczywistości są czasami irracjonalne z ekonomicznego punktu widzenia działania polegające na promocji marki miasta w celu zaspokojenia próżności jego władz i mieszkańców.
Po co mierzyć kapitał intelektualny miasta?
Według Międzynarodowego Stowarzyszenia Księgowych (1997) „kapitał intelektualny” to całkowity kapitał przedsiębiorstwa odnoszący się do wiedzy w nim zawartej (Knowledge-based equity). Składają się na niego wiedza i doświadczenie pracowników, zaufanie klientów, marka, umowy, systemy informacyjne, procedury administracyjne, patenty, znaki handlowe i efektywność procesów (International Federation of Accountants, The Measurement and Management of Intellectual Capital, IFAC, New York, NY, 1998).
Nie istnieje jedna, powszechnie uznawana definicja kapitału intelektualnego. W języku potocznym „kapitał intelektualny” kojarzy się ze „zdolnościami umysłowymi”; „wiedzą” względnie „kapitałem ludzkim”. W literaturze ekonomicznej mówi się czasami o aktywach wiedzy (knowledge assets). W literaturze z zakresu zarządzania spotkać można takie określenia jak „aktywa niematerialne” lub „aktywa intelektualne” (odpowiednio Intangible Assets i Assets/Capital). W literaturze z zakresu rachunkowości spotkać się można także z terminem „aktywa wiedzy” względnie „aktywa powiązane z wiedzą” (knowledge assets). Określenie „kapitał intelektualny” częściej spotykamy w literaturze z zakresu zarządzania i prawniczej.
Kapitał intelektualny nie jest wyłącznie atrybutem przedsiębiorstwa. Już na przełomie XIX i XX wieku zauważono, że rozwój ekonomiczny jest determinowany przez skupienie odpowiednich zasobów w regionach przemysłowych. Badania nad pomiarem kapitału intelektualnego na poziomie krajów i regionów mają długą historię. Jednym z twórców teorii kapitału ludzkiego był T. W. Schultz. W roku 1975 G.S. Becker w książce pt. „Human Capital” opisał bardzo rozbudowaną metodę pomiaru kapitału ludzkiego. W roku 1980 Hiroyuki Itami opublikował pracę pt. “Mobilizing Invisible Assets” w języku japońskim i opisał różnice w wydajności pomiędzy przedsiębiorstwami japońskimi wyjaśniając je różnicami w zakresie aktywów niematerialnych: „Aktywów intelektualnych nie można pozyskać wyłącznie za pomocą pieniędzy, można je pomnażać, może z nich korzystać jednocześnie kilka podmiotów i zapewniać jednocześnie korzyści kilku podmiotom”. W kwietniu 1986 David Teece opublikował bardzo ważny artykuł o innowacjach i wykorzystaniu wartości pt.: “Profiting from Technological Innovation”. Dzięki niemu po raz pierwszy managerowie mogli dowiedzieć się jak skomercjalizować wiedzę naukową. Patric Sullivan zainspirowany artykułem Teece’a rozwinął jego koncepcje i założył własną firmę konsultingową doradzającą klientom, jak uzyskiwać wyniki finansowe z procesu innowacji. W roku 1986 Beruch Lev zorganizował Intangibles Research na Uniwersytecie w Nowym Jorku.
Pomiar kapitału intelektualnego jest trudny z powodu braku systemu rejestracji zdarzeń i transakcji, które świadczyć miałyby o wzroście błąd spadku kapitału intelektualnego danego systemu. Obecnie stosowane wskaźniki koncentrują się na pomiarze artefaktów (np. odsetek pracowników z wyższym wykształceniem) a nie pomiarze rzeczywistych przyrostów produktywności kapitału intelektualnego. Sytuacja ta przypomina pomiar meteorologiczny na podstawie pułapu lotu jaskółek.
Pomiar kapitału intelektualnego miast i regionów jest pod pewnymi względami łatwiejszy od pomiaru kapitału intelektualnego pojedynczych przedsiębiorstw z następujących powodów:
- Większa jest liczba powszechnie dostępnych danych statystycznych na temat miasta (regionu) niż w przypadku przedsiębiorstwa.
- Większy jest stopień porównywalności. Dwa przedsiębiorstwa tej samej branży działające w różnych środowiskach trudniej porównywać niż dwa regiony. W przypadku konkurencyjności regionów istnieje większa zgodność, co do tego co jest źródłem przewagi konkurencyjnej niż w przypadku przedsiębiorstw.
- Rozwój regionu charakteryzuje mniejsza podatność na wahania koniunkturalne: kapitał intelektualny przedsiębiorstwa może spaść o połowę w ciągu 12 miesięcy, w przypadku miasta takie skoki wartości są mało prawdopodobne.
- Kapitał intelektualny regionu.
Pomiar kapitału intelektualnego miasta jest usystematyzowaną obserwacją, a w mniejszym stopniu wysublimowaną procedurą obliczeniową. O wartości kapitału intelektualnego decydują nie tylko zasoby ludzkie, lecz efekty synergii (kapitał społeczny) oraz koordynacja (organizacja). W gospodarce opartej na wiedzy rośnie znaczenie reputacji, dlatego miasta takie jak Wrocław czy Łódź wydają niemal 0,6% budżetu miasta wydają na jego promocję (dla porównania odpowiednio: Poznań: 0,11%, Kraków, 0,15%, Gdańsk 0,38%, Częstochowa 0,20%. Liczy się kreowanie „faktów społecznych” (kategorie: kapitał kulturowy oraz kapitał rynkowy), które są równie istotne jak infrastruktura materialna. Miasto w przeciwieństwie do przedsiębiorstwa powinno przede wszystkim kreować szanse dla podmiotów, chcących wiązać swoją przyszłość z tym miastem. Można nawet powiedzieć, że produktem zarządzania miastem są „szanse” – szanse na założenie działalności gospodarczej, szanse na osiedlenie i wysoki standard życia.
Literatura:
- Josep María Viedma Marti, CICBS: Cities’ Intellectual Capital Benchmarking System. A methodology and a framework for measuring and managing intellectual capital of cities. A practical application in the city of Mataró, Referat, 6th World Congress on the Management of Intellectual Capital and Innovation Hamilton, Ontario, Canada, 15–17 stycznia 2003 r.
- M. Pięta-Kanurska, Procesy polaryzacji rozwoju przestrzennego w Polsce na przełomie XX i XXI wieku. Rozprawa doktorska, Akademia Ekonomiczna we Wrocławiu, Wrocław 2004.
- Z. Rykiel: Globalizacja, unionizacja i regionalizacja polskiej przestrzeni. W: „Studia Regionalne i Lokalne”, nr 1 (1)/2000, s.35.
- L.Fleck: Powstanie i rozwój faktu naukowego. Wprowadzenie do nauki o stylu myślowym i kolektywie myślowym. Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1986.r
- K Szołek, wykład: Obszary metropolitalne